“Otworzyłem drzwi i usłyszałem: ABW”

Mogłem się poruszać tylko z funkcjonariuszami, nie mogłem wiedzieć, co się dzieje w innych pomieszczeniach. Były niezabezpieczone, można było podrzucić mi coś bardzo obciążającego. Przy takiej fuszerce i braku profesjonalizmu to dziecinnie łatwe. Widać było, że funkcjonariusze byli zdziwieni, nawet rozczarowani, że nie znaleźli żadnych dokumentów tajnych i ściśle tajnych.

Zrodlo (oryginalny wpis) na http://wiadomosci.wp.pl/kat,8131,wid,9973442,felieton.html,Nauka: WiadomoÅci – Wirtualna Polska

Leave a Reply